|
|
Search |
|
|
|
News |
|
|
|
Project |
|
|
|
|
|
Join us |
|
|
|
Authors |
|
|
|
Textbooks |
|
|
|
|
|
Tools |
|
|
|
Doctorates |
|
|
|
Lit. books |
|
|
|
|
|
Magisterium |
|
|
|
Chants |
|
|
|
Journals |
|
|
|
|
|
|
|
Magisterium |
|
Details
|
Language: Polish |
|
Type: Magisterial document
|
|
|
| Cathegory: liturgical year |
| Author: Kiernikowski Zbigniew (Mons.) |
| Title: List pasterski o tajemnicy Wcielenia Syna Bożego na Adwent i Boże Narodzenie |
| Date of proclamation: 2002 |
Location: http://diecezja.radiopodlasie.pl |
Contents: Wstęp
1. W liturgicznym życiu Kościoła przejawia się bogactwo tajemnicy obecności Boga żywego wśród ludzi. Kościół tę tajemnicę celebruje dla urzeczywistniania zbawienia w świecie i oddania czci i chwały Stwórcy. Cały rok liturgiczny koncentruje się na celebrowaniu wydarzeń zbawczych. Istotną treścią wszystkich czynności liturgicznych jest urzeczywistnianie tajemnicy ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Chrystusa, czyli Tajemnicy Jego Paschy. Tajemnica Jego Paschy stanowi zasadniczą treść każdej niedzieli. Jest to główny wymiar historii zbawienia. Ta historia zbawienia, która obejmuje historię ludzkości od samych jej początków i zmierza do końca czasu, osiągnęła swoje specyficzne ukonkretnienie się we Wcieleniu Syna Bożego.
I. Wcielenie Syna Bożego jako przygotowanie Jego Paschy
2. Okresem roku kościelnego o znamiennym znaczeniu jest ten, który przybliża tajemnicę Wcielenia, a na który składa się czas Adwentu i Bożego Narodzenia. Ten okres, przywołujący tajemnicę Wcielenia Syna Bożego, jest świętowaniem pierwszego przyjścia Zbawiciela, zatem Jego narodzenia z Maryi Dziewicy, i jest zorientowany na powtórne i ostateczne Jego Przyjście. Nie jest on jednak oderwany od Tajemnicy Paschalnej, ani też nie stanowi żadnej konkurencji w stosunku do niej. Właściwe zrozumienie tego okresu jest możliwe tylko w łączności z Tajemnicą Paschalną Chrystusa. To Pascha Jezusa nadała pełen wymiar Wcieleniu. Wcielenie zaś umożliwiło Paschę Chrystusa. Wspominanie i celebrowanie w liturgii Kościoła Tajemnicy Słowa, które ciałem się stało, jest ze swej natury związane z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa oraz ukierunkowane na Jego ostateczne Przyjście.
3. Wiele wierzeń i religii tworzyło formy zbliżania się bóstw do człowieka. Wyobrażano sobie cudowne i nadzwyczajne przychodzenie bóstw do ludzi w ludzkiej postaci (zob. Dz 14,12). Szukano też bliskości Nieznanego Boga (zob. Dz 17,23). Wcielenie Syna Bożego jest natomiast faktem, który zawdzięczamy dobroci Boga. Przez ten fakt Wcielenia nieogarniony Bóg wszedł w historię świata. Nie był to tylko chwilowy pobyt między ludźmi, ale całkowite i niepodzielne przyjęcie ludzkiej kondycji, conditio humana, czyli sytuacji, w jakiej ludzie przeżywają swoje człowieczeństwo. Bóg Wcielony wszedł w życie ludzi, i to nie tylko w niektórych jego aspektach, lecz by całkowicie ze względu na nas przeżyć cały nasz ludzki dramat relacji do Boga Ojca - dramat tych relacji, jakie powstały po grzechu człowieka.
Termin dramat nie powinien tutaj nikogo przerażać. Oryginalne znaczenie tego terminu to czyn, działanie czy wydarzenie, któremu - stosownie do okoliczności - przypisuje się doniosłe znaczenie. We Wcieleniu chodzi więc o dramat, czyli czynne wejście Jezusa w kształtowanie relacji człowieka do Boga. To mógł podjąć tylko Bóg - Syn Boga. Nikt nie był bardziej człowiekiem niż Wcielone Słowo - Syn Boga Ojca. Nikt też bardziej nie przeżył tego dramatu (wydarzenia) odejścia człowieka od Boga, jak to przeżył Boży Syn. Nikt też z ludzi nie mógł pełniej przeżyć tego dramatu (wydarzenia) powrotu człowieka do Boga, jak właśnie Syn Boży dający się w swojej wcielonej egzystencji ukrzyżować (nie można bowiem oglądać Boga twarzą w twarz i pozostać przy swoim życiu - zob. Wj 33,20), by wszystkim, którzy podlegają śmierci, udostępnić możliwość egzystencji w wymiarze zmartwychwstania.
4. Przyjście Jezusa na świat jest związane z odwiecznym planem Boga wyrażonym bezpośrednio po grzechu naszych prarodziców (zob. Rdz 3,15). Wcielenie to wejście Boga w sferę ludzkiej grzeszności. Naturalnie, nie chodzi o grzeszność Jezusa, lecz o przeżycie przez Niego skutków grzechu - a bardziej właściwie należy powiedzieć, iż chodzi o przyjęcie na siebie przez Jezusa tego zasadniczego skutku grzechu, jakim jest śmierć. Jezus przyjął na siebie naszą ludzką naturę podległą śmierci, by właśnie w niej przeżyć dramat oddalenia i dramat zbliżania się człowieka do Boga. Przyjął naszą naturę, by - przez przeżycie tego wszystkiego, co było i jest konsekwencją grzechu, czyli śmiercią - otworzyć śmiertelnym drogę powrotu do Boga przez przyjęcie i wykorzystanie śmiertelności (umierania).
Lapidarnie wyrażając tę całą prawdę i tę całą rzeczywistość można powiedzieć, że Jezus tylko po to się narodził, aby umrzeć, czyli aby jako pierwszy spośród ludzi przeżyć śmierć - i to w Jego przypadku niesprawiedliwą. Uczynił tak po to, aby ludzie, którzy byli i są podlegli śmierci, a nie mają mocy zaakceptowania jej jako słusznej konsekwencji grzechu i dlatego ciągle żyją w lęku powodowanym przez śmierć (zob. Hbr 2,14n), mogli tę śmierć przyjąć i przeżyć jako powrót do Boga Ojca - jedynego Dawcy i Pana życia. To dopełniło się w Misterium Paschalnym, które było możliwe dzięki Wcieleniu Chrystusa. Dlatego Narodzenie Jezusa jest od samego początku wiązane z Jego Śmiercią, co wyraża np. w starożytnej ikonografii przedstawianie żłóbka jako sarkofagu czy grobu, a same narracje Ewangelii przybliżające Dzieciństwo Jezusa są przeniknięte odniesieniami do Jego Męki i Śmierci i Zmartwychwstania.
II. Ponadczasowe znaczenie wcielenia Syna Bożego
5. Owocem Wcielenia Syna Bożego, które swój punkt kulminacyjny osiągnęło w Jego misterium Paschy i jest przekazywane ludziom wszystkich pokoleń przez głoszone Słowo i Sakramenty. Ten owoc przekłada się w życiu wyznawców Chrystusa jako świadomość i moc właściwego przeżywania przez nich własnej ludzkiej śmiertelności. Tutaj i dzięki temu dokonuje się w świadomości i w poglądach człowieka "przewrót kopernikański". Prawda o Wcieleniu Chrystusa i wiara paschalna pozwalają wierzącym w Chrystusa lepiej rozumieć znaczenie i doniosłość śmiertelności swego ciała, a tym samym właściwe przeżywać całe życie cielesne (ziemskie), łącznie ze śmiercią, i tak przygotować się na pełnię życia wiecznego w zmartwychwstaniu.
6. To właśnie jedynie w świetle dopełnionej Tajemnicy Wcielenia, rozjaśniającej naszą ludzką śmiertelność, człowiek wierzący może rozumieć i przeżywać siebie w swojej cielesności i duchowości. To właśnie w świetle tej Tajemnicy spotykają się w człowieku na nowo i właściwie cielesność i duchowość. To dzięki tej Tajemnicy te aspekty egzystencji integrują się w człowieku dla urzeczywistniania obrazu Boga zgodnie z oryginalnym zamysłem Boga (zob. Rdz 1,26n). Nadto dzięki temu otwierają się przed człowiekiem perspektywy i możliwości stale nowego podchodzenia do tego wszystkiego, co dotyka go w jego ziemskiej egzystencji: co go rani, upokarza, co go cieszy i pociąga, co jawi się jemu jako (realny czy pozorny) sukces lub porażka, co jawi się mu jako życie czy umieranie. Bóg dokonał tego w Jezusie Chrystusie, swoim Wcielonym Synu, po to, aby człowiek nie ulegał zwiedzeniu przez hołdowanie sobie i w hołdowaniu siebie - ani w swej cielesności ani w swej duchowości. Bez znajomości tajemnicy wcielenia Syna Bożego człowiek nie jest w stanie dobrze przeżyć swego życia, to znaczy swej śmiertelności i wszystkich wydarzeń i aspektów, które są jej przejawem, czy które człowiekowi o niej przypominają. Tajemnica Wcielonego Słowa Bożego oświeca śmiertelność człowieka, umożliwia człowiekowi pełne zrozumienie siebie. To Bóg "musiał" się wcielić, aby człowiek na nowo poznał wartość swej cielesności i nie pozostały tylko "ciałem" dla siebie, lecz mógł docenić i właściwe używać swe ciało i przeżywać - zgodnie z duchem (zamysłem) Boga swoją śmiertelną cielesność. To Bóg w przyjętej przez Jezusa cielesności "musiał" umrzeć, aby człowiek nauczył się i miał moc umierać i w ten sposób stawać się dzieckiem Boga (zob. J 1,11n). Jest to przedziwnym cudem w historii ludzkości spełniającym się w każdym wierzącym w Jezusa Chrystusa, że właśnie fakt śmiertelności ciała, widziany w świetle tajemnicy Wcielenia i Paschy, pozwala człowiekowi zdobyć prawdziwą mądrość i sztukę życia. Odtąd jest dane człowiekowi odkrywać przedziwną prawdę: śmiertelność, widziana w świetle Tajemnicy Wcielenia, staje się pomostem powrotu człowieka do Boga. Przeżywanie tej prawdy staje się zasadniczą treścią każdego człowieka wierzącego w Chrystusa.
7. Tak więc refleksja nad tajemnicą Wcielenia Chrystusa umożliwia dotykanie istotnych aspektów naszej ludzkiej egzystencji. W świetle Wcielenia Syna Bożego nasza człowiecza egzystencja - będąca egzystencją po grzechu pierworodnym - uzyskuje nowe światło i nowy impuls życiowy.
Problemem człowieka, z którego wynikają wszystkie problemy jest śmierć, jako konsekwencja grzechu. Prawdziwe zbawienie mogło dokonać się tylko przez stanięcie wobec śmierci. Nikt z ludzi nie mógł tego dokonać. Dlatego to podjął Syn Boży. To On przyjął śmiertelne ciało, by w nim umrzeć. W jego przypadku była to śmierć niesprawiedliwa. W ten sposób przez śmierć otworzył drogę zbawienia. Każde inne drogi próby ratowania i zbawiania człowieka, które nie dotykają śmierci, są sposobami ostatecznie zwodniczymi i zniewalającymi człowieka. Jest to wielka Tajemnica wiary i wielkie niepojęte pochylenia się Boga nad człowiekiem. To właśnie dzięki Wcieleniu staje przed każdym z nas możliwość pełnego rozumienia siebie jako człowieka. Okres Adwentu wprowadza nas w tę Tajemnicę bliskości Boga i daje nam okazję odnawiającego spojrzenia na siebie w świetle zbliżenia się Boga do człowieka, by zbliżyć człowieka do Boga.
III. Świętowanie tajemnicy Wcielenia Słowa Bożego w roku liturgicznym
8. Adwentowe przygotowanie jest przeniknięte nadzieją oczekiwania na Tego, który ma nadejść. Pierwsza część tego okresu liturgicznego nawiązuje, zwłaszcza w mszalnych czytaniach biblijnych, do treści ostatnich tygodni, kończącego się roku liturgicznego. Koncentruje się wokół idei Królestwa Bożego, które nadejdzie nagle. Stąd wymóg czuwania. Przy czym nie chodzi o byle jakie czuwanie, lecz o wyostrzenie swego sensu rozpoznawania chrześcijańskiego, by nie rozminąć się z Tajemnicą Jezusa Chrystusa i tym samym z Nim samym.
9. Tematem pierwszych dwu niedziel adwentowych - podobnie jak dni powszednich do 17 grudnia - jest przyjście Pana na końcu czasu. Teksty liturgiczne są brzemienne w obietnice, jakie Bóg przygotował dla ludzi i którymi chce ich obdarzyć, a czego Narodzenie Chrystusa jest konkretnym znakiem i zadatkiem. Adwent jest więc wezwaniem, aby uświadomić sobie, że narodzony w Betlejem Chrystus, ukrzyżowany i zmartwychwstały, siedzący teraz po prawicy Ojca, przyjdzie jeszcze raz na ziemię. Jego przyjście dokona się w czasie, którego nie znamy. Dlatego przewija się ustawiczne nawoływanie, by chrześcijanie żyli trzeźwo i wyzwolili się z zależności od zła; by stale wychodzili ze swych niewłaściwych przyzwyczajeń a przejęli się logiką Jezusa Chrystusa i przyjmowali Jego Ducha. Dzięki mocy przychodzącego do człowieka Boga staje się możliwe, aby człowiek wszedł w prawdę o przychodzeniu Boga do niego i tym żył. Dlatego Adwent w swojej pierwszej części jest przede wszystkim okresem ufnego i radosnego oczekiwania na Pełnię Czasu, rzutuje na kształtowanie obecnego życia.
10. Dwie kolejne niedziele, które obejmują też dni od 17 do 24 grudnia stanowiące bezpośrednie przygotowanie do obchodów Narodzenia Pańskiego, wprowadzają w radość ze zbliżającej się obecności Wcielonego Słowa. Trzecie Niedziela adwentu, zwana Gaudete, dopuszcza różowy kolor szat liturgicznych - wyraz ufnej radości - odróżniający się od koloru pozostałych dni Adwentu, czyli fioletowego, który bardziej wyraża tęsknotę. Czwarta Niedziela Adwentu w mszalnej liturgii słowa sięga po teksty, które przybliżają wydarzenia, jakie poprzedziły Narodzenie Chrystusa. Pojawiają się Dawid, Elżbieta i Maryja nosząca w łonie Jezusa.
11. Teksty liturgii adwentowej, zwłaszcza zawarte w prefacjach, budzą świadomość, że wcielony Syn Boży realizuje plan Ojca. Chrystus bowiem przez pierwsze przyjście w ludzkiej naturze, spełnił odwieczne postanowienie swego Ojca, a nam otworzył drogę wiecznego zbawienia. On ponownie przyjdzie w blasku swej chwały, aby nam udzielić darów, których czuwając, z ufnością, oczekujemy. Ukazuje także jedność historii zbawienia. Pojawiają się osoby, będące symbolami oczekiwania i świadkami wypełnienia. Takim są zwłaszcza św. Jan i Niepokalana Matka Chrystusa. Jan jest znakiem oczekiwania proroków i świadkiem, który pierwszy wskazał na Jezusa Baranka-Mesjasza. Maryja znakiem i miejscem (sanktuarium) spełnienia się obietnic oraz wyrazem radości Kościoła, bo już uczestniczy w spełnieniu Bożych obietnic.
12. Liturgiczny obchód Narodzenia Chrystusa jest upamiętnieniem Jego historycznego przyjścia na świat. Ta Uroczystość nie była obchodzona od samego początku chrześcijaństwa jako oddzielne święto. Upowszechniło się to jednak już w IV wieku, kiedy chrześcijaństwo otrzymało wolność i zbliżyło się do kultury rzymskiej. Święto to - powstałe w Rzymie - rozszerzyło się szybko na całą Italię, Hiszpanię i Afrykę Północną. Przyjście na świat Jezusa zostało związane z przesileniem nocy i dnia, jakie przypada na 25 grudnia. Data 25 grudnia ma więc znaczenie przede wszystkim symboliczne. W tym dniu, w Rzymie obchodzono pogańskie święto ku czci Niezwyciężonego Słońca. Kościół nadał temu dniowi chrześcijańską treść, wskazując na Chrystusa, który jest prawdziwym Słońcem, jaśniejącym zbawczą prawdą i łaską po długiej nocy grzechu. To Chrystus - nowe Słońce ze Wschodu przychodzi, by rozproszyć ciemności. Uroczystość Bożego Narodzenia akcentuje człowieczeństwo Chrystusa, który będąc Synem Bożym współistotnym Ojcu, wcielił się mocą Ducha Świętego i narodził się z dziewiczej Matki Maryi w Betlejem. Rodzący się Chrystus jest oczekiwanym Mesjaszem, Zbawicielem. On przyszedł, aby zbawić ludzkość od jej grzechów. Dokonał tego dzieła przez śmierć na krzyżu i chwalebne zmartwychwstanie.
13. Tajemnica Słowa, które ciałem się stało i zamieszkało między nami, jest obecna także w Uroczystości Objawienia Pańskiego, obchodzonego szczególnie w Kościele Wschodnim. Gdy na ziemi ukazał się Chrystus jako śmiertelny człowiek, w Jego osobie wypełniło się Królestwo Boże dostępne dla wszystkich ludzi. Ta uroczystość odsłania prawdę o Jezusie, Synu Boga, Odkupicielu człowieka. To odkupienie jest skierowane do każdego człowieka niezależnie od jego pochodzenia narodowego i religijnego. Wspominane fakty pokłonu Magów, chrzest w Jordanie, także pierwszy cud w Kanie Galilejskiej, wskazują, że Jezus z Nazaretu jest prawdziwie Wcielonym Synem Bożym. On jest oczekiwanym Mesjaszem.
IV. Chrześcijańskie życie w świetle tajemnicy Wcielenia Chrystusa
14. Okres Adwent i Bożego Narodzenia, w który wchodzimy, jest czasem stosownym do tego, by tajemnica wcielonego Słowa Bożego bardziej intensywnie była obecna w naszym życiu. Jezus Chrystus bowiem jest Słowem, w którym jest zawarta cała mowa Boga do ludzi (zob. Hbr 1,1). Żeby to lepiej pojąć i przyjąć, potrzebne jest z naszej strony wsłuchiwanie się w objawione słowa Boże, które na różny sposób wybrzmiewały w historii Starego i Nowego Testamentu. Dziś możemy tę Bożą mowę słyszeć w liturgii słowa Bożego. Słuchanie słowa Bożego w czasie liturgii jest ważnym momentem w życiu chrześcijanina. Jest to wchodzenie Boga w nasze życie oraz wprowadzanie nas ludzi, jako wspólnoty Ludu Bożego i poszczególnych jego członków w plan Boga i Jego zbawczy zamysł.
Prawda, że w każdej Eucharystii mamy liturgię słowa Bożego. Jest oczywiste, że struktura liturgii Eucharystii, choć zawiera moment proklamacji Dobrej Nowiny o zbawieniu, nie daje jednak możliwości dłuższego zatrzymania się nad orędziem zbawienia. Potrzebne są więc inne formy zatrzymywania się nad słowem Bożym i stawania przed nim. Kościół proponuje takie formy.
15 Jedną z nich jest celebracja słowa Bożego. Ten sposób wspólnotowego celebrowania i słuchania słowa Bożego nie jest w naszej Diecezji zbytnio znany i praktykowany. Nie jest dobrze, jeśli praktyki religijne zostają zacieśnione głównie do sprawowania Eucharystii, chociaż to właśnie Eucharystia niezaprzeczalnie stanowi źródło i szczyt liturgii i życia chrześcijańskiego. To prawda, że w okresie Wielkiego Postu mamy także nabożeństwa pasyjne jak Droga Krzyżowa i Gorzkie Żale, a w miesiącach maryjnych nabożeństwa majowe i różańcowe. Mają one swoje słuszne miejsce w naszym życiu religijnym. Potrzebne jest jednak także upowszechnienie słuchania słowa Bożego. Potrzebne jest pogłębienie w nas poczucia potrzeby tego słowa i nauczenia się przyjmowania go. Ubogacenie duchowości wiernych przez dalsze i szersze przygotowanie ich poprzez nabożeństwo słowa Bożego może posłużyć lepszemu przeżyciu Eucharystii. Celebracja słowa Bożego to szansa, by lepiej wejść w poznanie tajemnic zbawczych. To pomoże też uchronić celebrowanie Eucharystii od pewnego zrutynizowania i zbyt formalnego jej przeżywania. Nie ulega bowiem wątpliwości, że nasz sposób przeżywania Eucharystii wymaga pogłębienia.
16. Zapraszam więc, by w tym okresie upamiętniającym szczególnie Tajemnicę Wcielenia podjąć, przynajmniej w niektórych środowiskach, celebrację słowa Bożego - naturalnie po odpowiednim wprowadzeniu i przygotowaniu. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to ani łatwe, ani może w pierwszej chwili nie jawi się jako atrakcyjne. Jest tak nie tylko, czy nie tyle, ze względów jakoby technicznych, czyli dotyczących samego przygotowania i przeprowadzenia takiej celebracji, ile raczej bardziej z powodu braku świadomości doniosłości wagi takiej celebracji w naszym chrześcijańskim życiu oraz braku uświadomienia i odczuwania potrzeby wchodzenia w postawę nawrócenia. Nie mamy wypracowanej tradycji w tej dziedzinie. Są podejmowane pewne próby, ale potrzeba pogłębienia i szerszego upowszechnienia. Bardzo mi zależy, aby podjąć tego rodzaju spotykanie się z Bogiem przez Jego słowo. Widzę to jako jedno z ważnych zadań pasterskich. Naturalnie nie dokonamy tego za jednym pociągnięciem, a tym bardziej nie spełni się to na mocy odgórnego zarządzenia. Może to stać się tylko drogą uświadomienia sobie głodu słowa Boga (zob. Am 8,11n w całym kontekście).
17. Ten głód żywego słowa Bożego jest złożony gdzieś głęboko w naszym sercu. Nie jest on jednak najczęściej jeszcze skrystalizowany w naszej świadomości. Trzeba pozwolić, aby on wyartykułował się w naszym życiu. Ten głód słowa Bożego jest bowiem przykryty i przygłuszony tylu problemami, które zawsze wydają się jakoś ważniejsze i pierwszoplanowe. Tymczasem prawdą jest, iż dlatego w naszym życiu mamy tyle problemów nierozwiązanych, ponieważ nie dochodzi do rozwiązania owego zasadniczego naszego problemu, jakim jest prawdziwe spotkanie się z Bogiem w Jezusie Chrystusie i dzięki temu odkrycie sensu własnego życia. Normalnie i zasadniczo dokonuje się to za pośrednictwem Słowa Bożego.
Trzeba więc podejmować kroki, które ułatwią dostrzec ten głód i niejako wydobyć go, by potem zaspokoić go bogactwem Bożego słowa. W ten sposób otrzymamy też klucz do tego, by owocnie rozwiązywać mniejsze czy większe problemy naszej codzienności. Zachęcam więc do tego, by tę propozycję podjąć, zwłaszcza w parafiach, gdzie są różne grupy modlitewne i apostolskie i gdzie są już wypracowane pewne formy spotykania się. Proszę kapłanów, by dołożyli starań i podjęli wysiłek, aby odkryć bogactwo słowa Bożego, którego głoszenie zostało powierzone Kościołowi. Niech ich troska wspomaga wiernych w otwieraniu się na zbawczy dialog z Bogiem przez medytację nad Jego słowem. Wierni zaś niechaj odpowiadają na wszelkie propozycje w tej dziedzinie i korzystają z okazji, a nawet niechaj tego oczekują i domagają się od swoich pasterzy.
V. Kilka praktycznych sugestii na czas Adwentu i Bożego Narodzenia
18. Drodzy Diecezjanie, czas Adwentu i Bożego Narodzenia jest okresem duchowego odnowienia. Jednym z wyrazów tego jest wasz udział w rekolekcjach parafialnych. Zadbajmy, aby przeżywane rekolekcje pomogły nam wszystkim, poprzez dobre przygotowanie, doświadczyć łaskawości Boga w sakramentach świętych. W sakramentach dokonuje się nasze duchowe odrodzenie poprzez coraz to pełniejsze nawracanie się do Boga, który jest Bogiem bogatym w miłosierdzie. Niech te święte znaki sakramentalne, zwłaszcza pokuty, Eucharystii, będą przez nas rozumiane jako skuteczne znaki Bożej łaski, a nie tylko zewnętrzny obrzęd czy obowiązek do spełnienia. Szczególną Patronką Adwentu jest Najświętsza Maryja Panna, Matka naszego Zbawiciela. Ona jest wzorem i pomocą do wchodzenia w postawę słuchania i gotowości pełnienia woli Bożej. Adwentowa Msza św., zwana Roratami, jest okazją do tego, by postawę Maryi, zasłuchanej w słowa zwiastowania, czynić naszą własną. Dołóżmy starań, aby dowartościować poranną porę celebrowania Rorat. Jeśli to możliwe, przybywajmy razem z dziećmi i katechizujmy je w ten sposób i przy tej okazji.
19. Tradycyjny wigilijny opłatek przyjmijmy z parafii. Jest to wyraz naszego związku ze wspólnotą, w której dobrach uczestniczymy i którą mamy także wspierać materialnie. Ci, którzy przynoszą opłatek wigilijny do domów wiernych swej parafii, którymi zwyczajowo są organiści, niechaj pamiętają, że spełniają funkcję religijną. To winno zaznaczy się w ich schludnym ubiorze i kulturze bycia. Niechaj spotkają się ze strony parafian z dobrym chrześcijańskim przyjęciem, a składana przy tej okazji ofiara niechaj będzie - według ustalonych zwyczajów - stosowną pomocą dla nich, lub dla innych pracowników parafii i umacnia wzajemne związki między pracownikami parafii a parafianami.
20. Dzień wigilijny niechaj będzie zorientowany na przeżycie treści wypływających z Narodzenia Pana. Szczególnym momentem tego dnia jest wieczerza wigilijna. Zgodnie z tradycją niechaj będzie ona okazją do stworzenia świątecznej atmosfery w naszych domach i przeżycia jedności w Chrystusie. Zaśpiewajmy kolędę, odczytajmy stosowny fragment Ewangelii (Łk 2,1-20), zjednoczmy się w modlitwie, podzielmy się opłatkiem przebaczając sobie nawzajem i składając życzenia. Wieczór wigilijny to wieczór, podczas którego i w którym dokonuje się cud zbliżenia i jednoczenia ludzi. Tam więc, gdzie występują jakieś nieporozumienia czy niezgoda, niechaj wkroczy przebaczenie. Gest wyciągniętej do pojednania ręki i otwartego serca gotowego przebaczyć jest szczególnie wymowny i posiada skuteczną moc w kontekście wigilijnym.
Przeżycie wieczoru wigilijnego ma charakter przede wszystkim rodzinny. Ten wieczór odpowiednio przeżyty ma moc ożywić i uczynić bardziej owocnymi nasze ludzkie więzy krwi i miłości. Niechaj tego wieczoru każdy ojciec rodziny w szczególny sposób poczuje się jej głową. Niechaj pozostali członkowie rodziny z szacunkiem uznają jego ojcowską służbę i ojcowską władzę. Matki niechaj wzbudzą i ożywią w sobie macierzyńską miłość, która czyni je prawdziwie moralnym i życiowym autorytetem. Dzieci niechaj wyrażą wdzięczność rodzicom za dar życia i troskę oraz niechaj odnowią w sobie postawę posłuszeństwa i oddania. Wszyscy pozostali członkowie niechaj pozwolą się ogarnąć przybywającą miłością Boga i tę miłość wyrażą swoim szczerym i prawdziwym przyjacielskim oddaniem.
Gdzie widzimy wokół siebie osoby samotne, poszkodowane czy skrzywdzone, które same nie mogą dobrze przeżyć wigilijnego święta, nie wahajmy się uczynić kroku w ich kierunku, by otwierając nasze serca i domy, i przyjąć je na ten wieczór do siebie czy przeżyć go wspólnie.
21. Do naszej tradycji związanej z Bożym Narodzeniem należy też choinka i "gwiazdkowe" prezenty. Stawiane choinki nie jest wprawdzie zwyczajem pochodzenia chrześcijańskiego, ale wpisał się on bardzo w naszą tradycję i dziś wprost do niej należy. Przygotowując jednak choinkę i okolicznościowe prezenty pamiętajmy, że to nie należy do istoty świąt Bożego Narodzenia. Świadomi tego, że potrzebujemy zwyczajów i tradycji, które wspomagają utrzymanie więzi rodzinnych i przyjacielskich korzystajmy także z tego choinkowego znaku, traktując go nie tyle w kategoriach folkloru, ile raczej odnosząc do naszej wiary i gotowości obdarowania także tych, którzy są biedniejsi od nas. Niech nasza wola obdarowania kogoś prezentem gwiazdkowym wyjdzie poza nasz własny horyzont (także poza horyzont własnej rodziny, czy kręgu przyjaciół) i ma odwagę dotrzeć tam, dokąd zazwyczaj nie biegną nasze myśli i uczucia oraz nasze zainteresowanie się drugim człowiekiem.
22. Okres Bożego Narodzenia jest tradycyjnie związany ze śpiewem kolęd. Śpiew kolęd w gronie rodzinnym czy przyjacielskim integruje nas ludzi i jednoczy, podnosi ducha i umacnia wewnętrznie. Postarajmy się o to, by wygospodarować trochę czasu, by wyłączyć telewizor i otworzyć śpiewniki kościelne czy inne zbiory tradycyjnych kolęd i pastorałek. Zaśpiewajmy w duchu wspólnej radości i modlitwy. Nie ograniczajmy się do tego, by tylko posłuchać nagrań kolęd - choćby najlepszych i wykonanych przez świetnych artystów. Bądźmy my sami śpiewakami i kolędnikami. Zwróćmy też uwagę też na to, że coraz częściej, a to ze względów komercyjnych, pojawiają się produkcje kolędowe, które poza nazwą nie mają nic wspólnego ze świętami i chrześcijańskim duchem. Nie kupujmy takich pastorałek. Sięgajmy po wartościowe, tradycyjne kolędy, w których są treści wiążące się z przeżywaną tajemnicą Boga, który z miłości do człowieka, przyjął upokorzenie rodząc się w stajni betlejemskiej.
23. Drodzy w Chrystusie Panu Diecezjanie, proszę wreszcie, aby każdy kogo stać na niesienie pomocy, czynił to ochoczo i w duchu chrześcijańskim. Naturalnie, jest to ważne zawsze. Szczególnie jednak w tym czasie. Każdy z nas może coś uczynić. Chciejmy wspomóc szczególnie dzieci w rodzinach wielodzietnych i potrzebujących. Nie zapomnijmy o osobach starszych i opuszczonych. Uczyńmy tę pomoc bądź bezpośrednią, bądź skorzystajmy z istniejących czy organizowanych struktur pośredniczących, które gwarantują dotarcie do potrzebujących. Bądźmy wrażliwi na potrzebującego.
Moich Kapłanów zachęcam, aby nawiedzenia duszpasterskie rodzin i wszystkich parafian, zwane kolędą, traktowali jako szansę do umacniania więzów i do rozpoznawania sytuacji, zwłaszcza trudnych, aby w stosownym czasie i we właściwy sposób pośpieszyć tam z pomocą. Te odwiedziny to szczególna forma ewangelizacji - bardzo osobista i angażująca. Jest to też doroczna okazja dotarcia do tych, z którymi kontakt na terenie działalności parafialnej jest utrudniony. Drodzy Kapłani, czujcie się w spełnianiu tej misji potrzebni i wyposażeni w moc Chrystusowej Ewangelii, która pozwoli wam właściwe przeżyć nawet trudne sytuacje, jeśli takie się zdarzą. Miejcie świadomość wybrania i posłania w imię Tego który przyszedł i przychodzi.
Wszystkim życzę błogosławionego czasu Przyjścia i Obecności Pana!
Z pasterskim błogosławieństwem
Zbigniew Kiernikowski
Biskup Siedlecki |
Keywords: rok liturgiczny |
Introduced: jeremiasz (2012-08-29) |
|
|
|
|
|
|
|
|